Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

 

Śledztwo w sprawie zabójstwa 17-letniej Iwony C. , do którego doszło w 1998 r. może wkrótce doprowadzić do zatrzymania sprawców zbrodni.
 
Dziś w Łęce Szczucińskiej odbył się eksperyment procesowy mający na celu ustalenie istotnych dla śledztwa okoliczności sprawy jak również weryfikację posiadanych już materiałów dowodowych.
Są świadkowie, którzy wskazują określone okoliczności sprawy. Poddajemy je teraz weryfikacji - mówił wczoraj w Szczucinie prokurator Piotr Krupiński, naczelnik małopolskiego oddziału Prokuratury Krajowej. Zagadka śmierci Iwony Cygan, nastolatki ze Szczucina, czeka na rozwiązanie już ponad 18 lat. Dziewczyna wyszła z domu, by spotkać się z koleżanką. Dzień później jej zwłoki znaleziono na wale Wisły. Iwona została uduszona drutem. Gdyby nie upór bliskich dziewczyny oraz ich prawnika, śledztwo już dawno zostałoby umorzone. 
 
W ostatnich miesiącach sprawa nabrała wreszcie nowego impetu. Nad schwytaniem zabójców pracuje w tej chwili Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie oraz policjanci z krakowskiego Archiwum X. 
 
W środę na miejscu, w którym znaleziono zwłoki Iwony, przeprowadzano eksperyment procesowy. By odwzorować w najdrobniejszych szczegółach przebieg tragicznych zdarzeń z sierpniowej nocy 1998 roku, do pracy zaprzęgnięto m.in. dron oraz cyfrowy sprzęt do mapowania miejsc zdarzeń. - Sporządzamy dokumentację terenu i porównamy ją z tą z czasów ujawnienia zwłok. Chodzi o to, aby uwiarygodnić zeznania świadków - wyjaśniał Marek Lisowicz, biegły sądowy specjalizujący się w poszukiwaniu ludzkich zwłok.
 
Policjanci z Archiwum X ustalili tymczasem, że inne dramatyczne zdarzenia, które miały miejsce w miasteczku po śmierci dziewczyny, mogą mieć związek ze zbrodnią. - Wcześniej w Szczucinie dochodziło tylko do drobnych przestępstw. Po tym zabójstwie zaczęła się eskalacja agresji - mówi funkcjonariusz badający sprawę już od dziesięciu lat. Wylicza pobicie miejscowego księdza, uprowadzenie nastolatków i śmierć Tadeusza D, który zniknął dzień po tym, jak chwalił się, iż wie, kto zabił Iwonę. Kilka miesięcy później jego zwłoki wyłowiono z Wisły. - To nowe otwarcie w tej sprawie - komentuje mecenas Ireneusz Wilk, pomagający rodzinie zamordowanej. Aneta, siostra Iwony, od lat powtarza, że wie, kto stoi za tym zabójstwem. - Gdy prawda wreszcie wyjdzie na jaw, wielu może być zaskoczonych - mówi.
 
 
Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosci/tarnow/a/szczucin-eksperyment-pomoze-w-schwytaniu-zabojcy-17latki,10706219/